22/10/2018

Isuzu N35 szpital na kołach

Na zlecenie Centrum Ratownictwa Medycznego z Jarosława firma AMP opracowała specjalistyczne nadwozie kontenerowe służące do medycznego zabezpieczania imprez masowych. Pomysł zrodził się w głowie prezesa zarządu Jerzego Tarkowskiego, który prężnie zarządza CRM. Po wielu analizach i oględzinach pojazdów różnych wielkości i marek, z uwagi na rozmiar i ograniczenia czasu pracy kierowców wybrano podwozie Isuzu N35 z długą ramą. Umożliwiło ono wykonanie lekkiego kontenera o długości ponad 6,1 m i szerokości 2,5 m, co w pełni satysfakcjonuje użytkownika.

Po wyborze samochodu nadszedł czas na projekt szpitala na kołach. Tak duże nadwozie stawiało spore wymagania masowe, kontener musiał być ultralekki. Do jego wykonania AMP użyła własnej produkcji paneli typu sandwich o grubości 30 mm. Poszycie zewnętrzne i wewnętrzne stanowi lekki laminat zbrojony tkaniną szklaną. Umożliwia on zastosowanie cieńszych poszyć, co przy tak sporej powierzchni daje kilkadziesiąt cennych kg oszczędności. Wypełnienie to lekka pianka PUR, rama pośrednia i konstrukcja nośna są wykonane z magnezowo-krzemowych stopów aluminium.

Nadwozie wykończono kompozytowymi, bardzo wytrzymałymi profilami okalającymi własnej produkcji. Całość kończy tylna lotka z zbudowanymi lampami obrysowymi i błyskowymi. Takie rozwiązanie poprawia znacznie estetykę, pozwala uzyskać bardziej aerodynamiczne i nowatorskie kształty.

Na ścianach bocznych zamontowano rozsuwane okna i oświetlenie robocze (karetkowe), umożliwiające bezpieczną pracę po zmierzchu. W części dachowej umieszczono dwa szyberdachy. Owiewka przednia to także produkt z gamy AMP. W jej przedniej części wbudowano sygnalizację świetlną uprzywilejowania w ruchu, tak, że nie zakłóca estetyki i aerodynamiki pojazdu. Sygnalizacja świetlna musi być widoczna 360o dokoła pojazdu, więc dołożono lampy LED w lotce tylnej i bocznych listwach. Nie zapomniano także o sygnalizacji dźwiękowej.  

Tylny portal zabudowy to zarazem drzwi dzielone w płaszczyźnie pionowej, jak i podest z zadaszeniem. Dolna połowa opiera się na lekkich, wysuwanych spod zabudowy aluminiowych belkach podporowych, stanowiąc przedłużenie wykorzystane do powiększenia poczekalni. Górna część, zaopatrzona w siatkę, stanowi schronienie przed słońcem czy deszczem.

Wnętrze stanowi oddział ratunkowy, jaki widzimy w szpitalach, przystosowany do pracy w cyklach 12-, a nawet 24-godzinnych, 7 dni w tygodniu. Podzielono je na 2 przestrzenie, podłogę pokryto wykładziną antypoślizgową PVC, wyposażono w instalację 230 V zasilaną z sieci zewnętrznej i przetwornicę 12 V/230 V, działającą w razie braku zasilania zewnętrznego. Dodatkowe akumulatory żelowe są ładowane przez ładowarkę. Wpięto je w instalację elektryczną pojazdu, stosując specjalny układ odcinający. Umożliwia on ich doładowanie podczas pracy silnika, jeśli jednak są napięcie na nich za bardzo spadnie, rozłączy je od akumulatorów samochodowych, by uchronić je od rozładowania. Instalacja zapewnia nieprzerwaną pracę przez 12 godzin bez zewnętrznego zasilania.

Przedział medyczny jest klimatyzowany, zamontowano w nim umywalkę dla personelu oraz zbiorniki na czystą i brudną wodę. Pojazd jest wyposażony w łączność radiową o zwiększonym zasięgu (zastosowano anteny zewnętrzne dużej mocy), a także łączność telefonii komórkowej i WiFi umożliwiające przesył danych EKG z defibrylatora do placówek medycznych. Aparatura medyczna odpowiada ambulansom typu "S". Na pokładzie znajdują się kozetka i nosze ratownicze koszowe do urazów wielonarządowych. Wykonane z lekkich płyt kompozytowych szafki mieszczą drobny sprzęt zabiegowy, opatrunki i urządzenia diagnostyczne niezbędne do obsługi poszkodowanych pacjentów, a także torbę pediatryczną i opatrunkową. Zainstalowano też termobox z zasilaniem 12 V do podgrzania płynów infuzyjnych (kroplówek).